- Ktoś, kto pisze takie analizy, nie przeczytał projektu ustawy - powiedział portalowi Gazeta.pl min. Bogdan Zdrojewski.
Zapewnił, że w Ministerstwie Kultury nie chce, żeby blogerzy i właściciele stron internetowych musieli rejestrować się w sądzie jako dzienniki.
- Blogerzy mogą spać spokojnie - dodał minister.Zdrojewski podkreślił też, że jego resort już wcześniej uspokajał internautów, dlatego dziwią go dzisiejsze doniesienia prasowe.
Dzisiaj "Rzeczpospolita" napisała, że nowelizacja prawa prasowego, przygotowywana przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego może poważnie skomplikować życie internautów.
Według gazety niektóre serwisy internetowe będą podlegały rejestracji, tak jak teraz dzienniki. Konsekwencje prawne mogłyby dotknąć tysiące autorów stron internetowych, którzy nie dopełniliby formalności, m.in. blogerów.
Rzeczpospolita podkreśla, że całe zamieszanie weźmie się ze zmiany definicji dziennika. Dotychczas był on definiowany jako medium o ogólnopolskim charakterze. Teraz ma być to częstotliwość aktualizacji.
Zagrożenie dla blogerów i twórców stron internetowych gazeta podparła opiniami naukowców i prawników. Dr Michał Zaręba z Uniwersytetu Warszawskiego stwierdził nawet, że nowe przepisy mogą być straszakiem na niepokornych twórców.
Na podstawie:
Jacek Zawadzki, Gazeta.pl; Mikołaj Tocki, Gazeta.pl
